Roboty budowlane pod koniec XIX wieku, czyli jak budowano warszawskie wodociągi.

Akcje Dokumentu

Sokrates Starynkiewicz.


Prezydent Sokrates Starynkiewicz, 1902 r.Kiedy w grudniowy wieczór 1875 roku Sokrates Starynkiewicz po raz pierwszy ujrzał Warszawę, nie spodziewał się, że za jego prezydentury przyjdzie mu zmienić oblicze miasta rodem z osiemnastego wieku w dwudziestowieczną stolicę gubernii. „Paryż północy” chyba tylko z nazwy przypominał o swojej dawnej świetności. Infrastruktura miejska, w której przyszło żyć mieszkańcom wymagała natychmiastowych działań ze strony magistratu. Brak nowoczesnych rozwiązań wodociągowo – kanalizacyjnych, komunikacji czy na przykład wydajnego oświetlenia ulic był codzienną zmorą mieszkańców. Problemy tkwiły przede wszystkim w niemocy decyzyjnej polskich „samorządowców”, którzy na każdym kroku byli blokowani przez władze centralne z samego Petersburga. Nie bez znaczenia był też niski budżet, którego wysokość świadczyła o podejściu władz do rozwoju stolicy Królestwa Polskiego. Próby zmiany sytuacji przez kolejnych prezydentów nie przynosiły skutku. Dopiero polityka Starynkiewicza, która opierała się na etycznej służbie publicznej i współpracy ze społeczeństwem przyniosła wyraźną poprawę. Za jeden z największych sukcesów końca XX wieku w Warszawie można uznać budowę sieci wodociągowo – kanalizacyjnej przeprowadzonej za jego prezydentury.


Brak wody i błotniste ulice z cuchnącymi rynsztokami na trwałe wpisały się w krajobraz Warszawy połowy XIX wieku. Wielka inwestycja budowy wodociągów razem z kanalizacją spławną, tj. odprowadzającą ścieki uliczne i wody opadowe podziemnymi kanałami, miała poprawić ten stan. Mimo rosyjskiej polityki rusyfikacji i marginalizacji miasta, Starynkiewicz nie zawahał się przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu prac. Pierwszym krokiem było przygotowanie planów budowy. W konsultacji z naczelnym inżynierem miasta – Alfonsem Grotowskim – prezydent zdecydował się zlecić to zadanie sławnemu inżynierowi – Williamowi Lindleyowi. Wybór zagranicznego projektanta nie przeszedł bez echa wśród rodzimych inżynierów, którzy zarzucali mu brak wspierania rodzimych firm. Starynkiewicz za każdym razem tłumaczył swoją decyzję faktem, że Lindley posiada zarówno wiedzą jak i doświadczenie w budowie tego typu urządzeń w zachodnioeuropejskich miastach, czego brakuje inżynierom ze wschodu. Warto dodać, że w tym czasie rosyjska stolica dopiero starała się o nowoczesny system wodociągowo – kanalizacyjny.

1 2 3

Oparte o Plone